Czym jest styl?

22Jak to jest, że wszyscy zgodnie stwierdzamy, że ktoś ma styl, a ktoś inny go nie ma? Co kryje się pod tym tajemniczym pojęciem? Jak być stylowym? Jaką tajemną wiedzę trzeba posiąść, by trafić do grona osób okreslanych tym szlachetnym mianem?
Posiadanie stylu – właściwie te dwa słowa oddają istotę problemu. Posiadanie. Stylu. Rozumiecie?
Chodzi o spójność w tym, co na siebie zakładamy, jacy jesteśmy. Zgodność między tym, jak się prezentujemy z nasza osobowością. Narzucanie na siebie przypadkowych ubrań z kategorii „modne” czy „trendy” nie uczyni nas stylowymi. Raczej żałosnymi kopiami kogoś, kim nie jesteśmy. Najważniejszym punktem jest uświadomienie sobie, co tak naprawdę lubimy nosić. Jakie ubrania sprawiają, że czujemy się pięknie i wyjątkowo. A jeśli tak się czujemy, taki właśnie komunikat dajemy społeczeństwu, które tak nas odbiera. I koło się zamyka. Jeśli sami nie będziemy się czuć dobrze w tym, co mamy na sobie, nikt nie będzie uważał, że dobrze w tym wyglądamy. Udręczona mina po pogoni za trendami nie dodaje nam ani krzty stylu. Chodzi o to, zeby inni, na pytanie odnośnie naszego stylu, potrafili go określić. Bo jeśli nosimy wszystko, nosimy tak naprawdę nic, a jedyne słowo, jakim można nas określić to „nijakość”. Sęk w tym, że ludzie nie chcą być nijacy. Nie chcą, a mimo wszystko pogrążają się w tym stanie. Ubranie, w którym lubimy chodzić, wcale nie musi podobać się innym. Ważne, żeby podobąło się nam i było spójne z naszym wizerunkiem. A wtedy już z górki. Bądźcie stylowi, a nie ślepo podążający za trendami, a wszystko będzie na swoim miejscu.

Bielizna

Bielizna to niezwykły afrodyzjak – mężczyźni szaleją na widok ramiączka stanika seksownie zsuwającego się po ramieniu. W ich fantazjach występują w jedwabnych koszulkach, podwiązkach i pończochach, marzy im się oglądać co rano kobietę w pięknej bieliźnie przechadzającej się po mieszkaniu. Niestety sen się kończy, gdy dzwoni budzik i okazuje się, że obok leży – owszem, kochana i ładna, żona – ale w pidżamie z postacią z jakiejś popularnej bajki, ewentualnie w powyciąganym T-shircie, a z szuflad wysypują się jej nieatrkacyjne, wielkie, bawełniane majtki.
Super, że udało ci się „upolować” fajnego faceta – ale – czy jesteś pewna, że to nałożenie obrączek na palce oznacza koniec starania? Wciąż oczekujesz więcej i więcej, narzekasz, że on nic nie robi. Nie miej mu tego za złe. Ty też już przestałaś się starać. Bo tym właśnie jest niedbanie o to, w czym śpisz, czy co nosisz pod ubraniem. Powstaje tyle wspaniałych marek, które tworzą piękną bieliznę w przystępnych cenach. Zainwestuj w swój wygląd i dobre samopoczucie. I uwierz – ucieszy to nie tylko oko twojego faceta, ale dla ciebie również będzie bardzo przyjemnym doświadczeniem.
To od ciebie i twojej figury zależy, co wybierzesz – bielizna modelująca, stanik push-up, bardotka, usztywaniany, miękki, figi czy stringi. Wszystko zależy od preferencji i gustu. Najważniejsze, by były w dobrym rozmiarze. Nic tak nie psuje stylizacji jak majtki dzielące pośladki na cztery części czy fałdka wystająca spod zapięcia biustonosza. Ani to estetyczne, ani wygodne. Bielizna to twój sprzymierzeniec. Może podkreślić atuty, ale też zatuszować wady. Zaprzyjaźnij się z nią, niech stanie się twoją tajną bronią.
Nie odwracaj wzroku od wystaw sklepów bieliźnianych, nie przyspieszaj kroku przechodząc obok wejść – zatrzymaj się i pozwól sobie na komfort, jaki daje noszenie dobrze dobranej bielizny.
Twój facet oszaleje, a ty będziesz szczęśliwsza – i piękniejsza!

Mała wielka pielęgnacja

33Kojarzysz hasło „mała wielka pielęgnacja”? Posługuje się nim marka Tołpa, a oznacza ono to, że małymi, ale systematycznymi krokami możemy dojść do wielkiego celu, jakim jest piękna cera.
Często popełnianym błędem jest stosowanie wielu produktów jednego dnia – peeling, żel, maseczka, tonik, płyn micelarny, krem – a następnych kilka dni – nie robienie dla cery niczego, co mogłoby jej pomóc. Takie kompulsywne napady pielęgnacji na niewiele się zdadzą. Istotą jest skrupulatne powtarzanie pewnych rytuałów każdego dnia. Przezwycięż lenistwo i zrób coś dla swojego wyglądu. Wcale nie potrzeba wielu kosmetyków. Wystarczy kilka – żel do mycia twarzy, płyn micelarny, płyn do demakijażu, dobry krem na dzień i na noc. Najważniejsze jest dopasowanie kosmetyków odpowiednich do swojej cery – jej wieku i rodzaju. Nie podkradaj kremu mamie, bo bardziej prawdopodobne jest, że ci zaszkodzi, niż pomoże.
Tony kosmetyków i ciągłe szorowanie twarzy też nie jest mądrym pomysłem – ciągłe ścieranie naskórka uniemożliwia jego regenerację.
Nie ma jednego, sprawdzonego przepisu dla wszystkich. Pewne jest jedno – nie można przesadzać. Dla mnie idealnym rozwiązaniem jest rutyna polegająca na tym, że wieczorem robię demakijaż, myję twarz żelem micelarnym i nakładam krem. Rano przecieram skórę tonikiem/płynem micelarnym i pokrywam skórę cienką warstwą lekkiego kremu. Raz-dwa razy w tygodniu stosuję peeling i maseczkę.
Istotne jest wspomaganie organizmu od środka – zdrowa dieta, picie odpowiedniej ilości wody mineralnej (w upały w większych ilościach!).
Kluczem do sukcesu jest sumienność. Ot, cała filozofia.

Mówi się, że dłonie są wizytówką człowieka.

Zarówno mężczyzny, jak i kobiety. Dlatego tak ważna jest ich pielęgnacja. Odpowiednio nawilżona skóra wolniej się starzeje, a dłonie są gładkie i miękkie. Wypielęgnowane dłonie bardzo dobrze o nas świadczą. Nieogolone nogi można ukryć pod długimi spodniami, ale nie da się chodzić cały dzień w rękawiczkach. Warto od czasu do czasu odwiedzić kosmetyczkę, która profesjonalnie zajmie się naszymi dłońmi. Wycięte skórki, ładnie opiłowane paznokcie w pięknym kolorze – to naprawdę dobrze o nas świadczy. Możliwości jest mnóstwo – zarówno, jeśli chodzi o kształt płytki paznokcia, jak i typ manicure (hybrydowy, monofaza, żelowy i wiele innych). Paznokcie nie muszą mieć intensywnego koloru. Zresztą, nie zawsze możemy sobie na to pozwolić, chociażby ze względu na pracę.
Mleczna, naturalna barwa, czy francuski manicure jest równie piękny co długie, czerwone paznokcie. Najistotniejsze jest to, żeby spod paznokci nie wystawał brud, skórki nie narastały na płytkę, a dłonie były odpowiednio nawilżone. Zaleca się używanie kremu po każdym myciu rąk. W niektórych miejscach publicznych, w łazience, tuż obok mydła, stoi krem do rąk. Bardzo trafione rozwiązanie. Warto wykorzystać je także w przestrzeni prywatnej.
Oprócz dłoni, dobrze jest zadbać również o stopy. Regularne złuszczanie naskrórka, codzienne nawilżanie, skracanie i pielęgnacja paznokci odpłaci nam się w przyszłości nieskazitelnymi stopami. Istotne jest też wygodne obuwie, które nie będzie nas obcierać, a przy tym – tworzyć nieestetyczne, często też bolesne, odciski.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne dotyczące dłoni i stóp można wykonywać w domu, ale od czasu do czasu można skorzystać z usług profesjonalistki – chyba każda kobieta lubi być trochę porozpieszczana.

Olej kokosowy

44Zastanawiałyście się kiedyś, co robią niektóre kobiety, że ich włosy lśnią tak niesamowitym blaskiem i zawsze pięknie się układają? Podejrzewam, że niejednokrotnie.
Zdradzę wam pewien sekret – mianowicie, olej kokosowy. Potrafi zdziałać cuda. Ma ogrom zastosowań, ale chciałabym się skupić na włosach. Regularne stosowanie sprawi, że włosy staną się lśniące, gładkie i odpowiedno dociążone.
Jak go używać? Polecam metodę zwaną popularnie OOMO. Co kryje ta tajemnicza nazwa? OLEJOWANIE-ODŻYWANIE-MYCIE-ODŻYWANIE.
Nakładamy na włosy olej kokosowy (po uprzednim ogrzaniu – w temperaturze pokojowej ma postać stałą). Włosy nie mogą ociekać olejem – wystarczy naprawdę niewielka ilość. Na tak przygotowaną czuprynę nakładamy czepek, który następnie owijamy ręcznikiem (osobiście preferuję czapkę). Po około 3h nakładamy na włosy odżywkę, która pomoże nam usunąć olej z włosów. Po kilku minutach myjemy włosy szamponem. Po całym procesie nakładamy silnie nawilżającą maskę. Nie ukrywajmy – jest to dość czasochłonne zajęcie. Ale warto – taki zabieg stosowany raz na tydzień/raz na dwa tygodnie przynosi niesamowite efekty, z których każda kobieta będzie zadowolona. Ponadto – oczyszczanie włosów – raz na tydzień. Czym jest to oczyszczanie? Chodzi o umycie włosów szamponem bez parabenów, SLS i innych dodatków, które oblepiają nasze kosmyki. Są to szampony ziołowe, naturalne. Bez problemu znajedziecie je w każdej drogerii. Całkowita rezygnacja z SLSów i innych nie jest dobrą opcją. Poza olejowaniem, nie można zapomnieć o myciu włosów z odpowiednią częstotliwością i stosowaniu odżywki po każdorazowej kąpieli głowy. Warto też regularnie odwiedzać fryzjera, by podciął zmęczone końcówki.

nie mam w co sie ubrac

Chyba każda kobieta niejednokrotnie, stojąc przed szafą i przeglądając jej zawartość, z żalem i złością wypowiedziała słowa „nie mam się w co ubrać!”.
Jak to się dzieje, że mimo posiadania garderoby wypełnionej po brzegi, skompletowanie satysfakconującego zestawu jest takie frustrujące?
Głównym powodem jest brak bazowych elementów, które można wykorzystać wielokrotnie, i które świetnie do nas pasują. Dla każdego zestaw ten wyglądał będzie inaczej – wszystko zależy od preferencji i stylu życia. Trencz wcale nie musi się sprawdzić u każdego – po co on osobie, która jest trenerem fitness, a po pracy nie uczestniczy w żadnych elegantszych imprezach?
Zbudowanie bazy wymaga poznania siebie i swoich upodobań. Wspomniana wcześniej baza to nic innego, jak zestaw ubrań, który możemy użyć wielokrotnie. Odzież, w której czujemy się dobrze i swobodnie i dzięki zabawie dodatkami możemy wyczarować zestawy na przeróżne okoliczności.
Warto poświęcić trochę czasu na analizę naszego stylu – co tak naprawdę jest nam potrzebne? Jeśli w pracy obowiązuje cię sztywny dress code – będziesz potrzebowała więcej eleganckich ubrań. Po pracy biegasz? Sportowe ciuchy to coś, czego potrzebujesz. Mieszkasz w kraju, gdzie zimy są srogie? Potrzebny będzie ci porządny sweter.
Zestaw jeansy, biały t-shirt, trencz i baleriny nie będzie więc dobry dla każdego
Odkryj swój styl, uzupełnij garderobę o niezbędne elementy (ważne, by były dobrej jakości) i zapomnij o problemie wspomnianym na początku tekstu. Życie jest przyjemniejsze, gdy mamy świadomość, że w szafie czekają na nas same dobre wybory.

opalanie

55Morza szum, ptaków śpiew… Ach, to lato. Grzechem jest niewykorzystanie tak pięknej pogody. Jak większość ludzi czerpie radość z takich waurnków atmosferycznych? Oczywiście – opala się.
Niestety, nie każdy robi to z głową.
Jeśli już mowa o głowie – to przede wszystkim trzeba pamiętać o odpowiednim nakryciu. Słomkowy kapelusz, czapka z daszkiem, a może chusta z ciekawym motywem? Wybór należy od nas.
Wylegując się na słońcu należy pamiętać o smarowaniu ciała kremami chroniącymi nas przed promieniowaniem UV. I nie, SPF 6 nie wystarczy. Jeśli nie chcecie, by wasza skóra była kilkanaście lat starsza niż wskazuje na to rok urodzenia – powtarzajcie tę czynność najrzadziej co dwie godziny. Słońce trzeba jednak dawkować z umiarem. Osiem godzin kąpieli słonecznych to zdecydowanie zbyt dużo jak na jeden dzień. Trzeba też odpowiednio dobierać godziny plażowania. W chwili, gdy słońce znajduje się w
zenicie – tj. świeci najmocniej, warto ukryć się w cieniu. Kolejną istotną kwestią jest nawadnianie organizmu. W lecie ilość wypijanej wody powinna być większa niż w inne pory roku.
Pocimy się, więc ubytek wody jest znaczniejszy niż w chłodne dni.
Mocny makijaż niepotrzebnie zapcha nasze pory, przez co możemy nabawić się nieatrakcyjnych wyprysków. Nie wierzcie, że słońce zniweluje wszystkie problemy skórne – to tylko pozorna poprawa. Latem cera potrzebuje jeszcze intensywniejszego nawilżenia niż zimą. Zaprzestanie stosowania nawilżających kremów w tym okresie jest ogromnym urodowym grzechem. Korzystanie ze słońca jest przyjemnością, która, jeśli nie będziemy przestrzegać tych kilku ważnych zasad, może stać się koszmarem.

Współczesna moda

W dzisiejszych czasach słowo „moda” jest synonimem dla tego, co popularne. Tak więc, w zależności od sezonu, ludzie chcący być „modni” przechadzają się ulicami w: ubraniach z motywem galaxy, kolorowych szpilkach, spodniach typu boyfriend tudzież sukience w kolorze fuksji.
Bycie modnym w tym tego słowa znaczeniu niestety nie jest równoznaczne ze świetną prezencją. Ślepe podążanie za trendami sprawia, że wyglądamy jak przebrani, a nasz wygląd nie jest spójny.
Warto odpowiedzieć sobie na pytanie: czy wolisz czuć się dobrze w ubraniach, które do ciebie pasują, czy być kiepską kopią wystawowego manekina?
Odpowiedź wydaje się banalna. Pomyśl – czy ikony stylu podziwiane są przez to, że noszą wszystko, co jest „na czasie”? Jeśli twoja odpowiedź jest twierdząca – pora zejść na ziemię. Podziwiamy konsekwencję, z jaką budują swój wizerunek. Precyzyjne dopracowanie nawet najmniejszych detali. A także swobodę ruchu jaką prezentują w swych stylizacjach. Już na pierwszy rzut oka widać, jak wspaniale czują się w narzuconych na siebie ubraniach.
Co za tym stoi? Wcale nie podążanie za trendami, ale świadomość własnego ciała i wiedza, w czym wyglądamy korzystnie, w czym czujemy się dobrze.
Zastanów się chwilę: jaka jesteś? Styl powinien być spójny z twoją osobowością. Wyrażać ciebie. To twoja wizytówka, którą przekazujesz światu. Nie udawaj, że nie wiesz, jak ważne jest pierwsze wrażenie! Ocenianie ludzi po wyglądzie jest nieodpowiednie, ale człowiek myśli stereotypami. Gdy widzi człowieka z rozwianymi włosami, kolorowym szalem i poplamioną farbami koszulą – od razu przychodzi mu na myśl, że to artysta. Dziewczyna z bardzo krótkiej, wyzywającej sukience, w pełnym makijażu już o świcie odebrana będzie jako niezbyt bystra. Mimo że prawda może być zupełnie inna, tak właśnie działa świat. Nie mamy wystarczającej ilości czasu na to, by poznać każdą napotkaną osobę, stąd bierze się posługiwanie stereotypami. Dlatego tak dobrze jest, gd wygląd zewnętrzny spójny jest z tym, co mamy w środku.
Marki prześcigają się w coraz to nowszych kolekcjach, ale nie dajcie się omamić – wybierajcie tylko to, co rzeczywiście wam się podoba, w czym czujecie się dobrze, a przede wszystkim – w czym czujecie się sobą.

zdrowy styl zycia

11Ładne ubrania, wyszukany makijaż czy nowoczesna fryzura, nie zapewnią takiego uroku, co zdrowa, promienna cera, jędrna skóra świadomość własnego ciała, którą można zaobserwować w tym, jak ktoś się porusza. Leżąc na kanapie i jedząc chipsy nie przybliżamy się nawet o krok do sukcesu.
Bycie piękną to nie ogranicza się tylko do posiadania markowych ubrań. To przede wszystkim praca nad własnym ciałem. Z toną makijażu na twarzy i w designerskich ciuchach nie trudno jest wyglądać atrakcyjnie. Gorzej, gdy musimy się pokazać w zwykłym, białym t-shircie, jeansach i włosach związanych w kucyk. To wtedy widać wszystkie nasze mankamenty.Kluczem do sukcesu jest rozpoczęcie dbania o siebie od pielęgnacji, a nie od tuszowania niedoskonałości. Prowadzenie zdrowego, aktywnego trybu życia, przyniesie pozytywne skutki na dłuższy czas. Nie trzeba codziennie wstawać codziennie o 5:30 by przebiec 10 km. Nie każdy musi lubić biegać. Ale na świecie jest tyle aktywności do wyboru, że każdy znajdzie coś dla siebie. Bez wymówek – brak czasu? To skąd się bierze czas na oglądanie co wieczór serialu? Brak odpowiedniego sprzętu? Trochę kreatywności i problem rozwiązany. Brak pieniędzy na siłownię? Bez problemu możemy ćwiczyć w domu – w Internecie znajdziemy mnóstwo filmików instruktarzowych.
Nie można również lekceważyć diety – nie chodzi o to, żeby nic nie jeść i odmawiać sobie wszystkiego. Ważne jest, by jeść regularnie, zdrowiej. Częściej, ale w mniejszych porcjach. A przede wszystkim – nie wciskać w siebie niczego na siłę – spokojnie, czwarty kawałek ciasta nigdzie nie ucieknie, jeśli nie wepchniesz go teraz do ust.
Istotną rzeczą jest wypoczynek i odpwiednia ilość snu. Organizm potrzebuje snu jak ryba wody. To właśnie wtedy się regeneruje. Nie jesteśmy robotami, które mogą cały czas pracować na pełnych obrotach. Potrzebujemy wytchnienia, trzeba to zaakceptować i czasem zwolnić obroty.

Pielęgnacja skóry mieszanej latem

Latem nasza skóra potrzebuje więcej zainteresowania. Żeby była piękna i zdrowa konieczne jest zwracanie większej uwagi na to, co na nią nakładamy i w jakich ilościach. Żeby cieszyć się zdrową i piękną skórą przez cały rok trzeba przez cały rok odpowiednio o nią zadbać. Jeśli posiadasz skórę mieszaną to jesteś w trochę gorszej sytuacji. To taki typ skóry, który wymaga znacznie więcej uwagi. Żeby cera wyglądała pięknie i świeżo trzeba starać się nadać jej wygląd skóry normalnej a to nie jest łatwe. Lato jest porą roku, która może dodatkowo pogarszać stan cery mieszanej. Żeby ograniczyć negatywny wpływ wysokich temperatur na skórę należy pamiętać o kilku prostych zasadach. Przede wszystkim nie powinno się obciążać skóry. Latem skóra produkuje więcej sebum, bo więcej się poci. Wysokie temperatury mogą prowadzić do odwodnienia i utraty cennych składników mineralnych. Dlatego stosowanie odpowiedniego kremu powinno stać się nowym letnim nawykiem. Na dzień nie powinno się nakładać zbyt ciężkich kosmetyków. Lepiej wybrać lekki krem pielęgnujący. Nocą możesz postawić na głębszą i mocniejszą regenerację i sięgnąć po bogatszy w składzie krem. W ciągu dnia powinnaś unikać noszenia ciężkiego makijażu, składającego się z kilku warstw różnych produktów. Jeśli twoja cera nie jest w najgorszym stanie to zupełnie zrezygnuj z podkładów i pudrów na rzecz filtrów przeciwsłonecznych. Jeśli natomiast stan twojej skóry nie pozwala ci na rezygnację z kamuflażu to zamień tradycyjny podkład na lekką wersję w postaci pudru mineralnego lub kryjąco-pielęgnującego kremu z linii BB lub CC.